Ah, dzisiejszy dzień można zapisać jako
"niezapomniany"..

Wszystko zaczęło się od tego, że mój lokaj czyli.

przyjechała do mnie na
"małe co nie co".. (szaleńczy śmiech)
A więc zaczęło się od małej zguby (ale to moja wina, i moje złe tłumaczenie), ale wszystko dobrze się skończyło..
Gdy już "porwałam" mą zgubę, zaszyliśmy się u mnie, gdzie były bardzo (lekki kaszel) rozmowy
(i nie tylko).. XD
Nastę

nie wykwintny obiad (mi smakował, nie wiem jak tobie

), po czym wyruszyliśmy na małe zwiedzanie (przeklęte dni!! musi się tak szybko ciemno robić!? >.<..)
Ale my to nadrobimy jeszcze, nie ma się co martwić..
(było trzeba robić zdjęcia w drodze niż z powrotem..>.<
Po tak dotleniającym i
"zbadanym" spacerku miał być słodki deser, lecz z przyczyn powrotnych jakoś się nie zdążyło, ale mam nadzieję, że będzie ci smakować "Rajska śmietanka", gdyż jest godna najwyższego smakosza

.
Jak dla mnie za szybko to minęło, ale i tak już za kilka miesięcy będzie powtórka a skalę globalną XD
Ah, tak będzie co wspominać.
Będzie XD
Ps. Prześlij mi te piosenki! :*Ps. Pozdrowienia dla
A. Hujhuj 
dziękuję.. <:
--
.
Nie ma za co..
--
Here by my side... a new color to paint the world...
...ej! >D
--
.
--
Here by my side... a new color to paint the world...
Twoja wina!
--
.
--
Here by my side... a new color to paint the world...
Previous Page12345...Next Page